Akademia sommeliera

Wszystko o ginie. Poznaj bliżej ten aromatyczny destylat

Świat ginu jest niezwykle zróżnicowany i – podobnie jak winiarski – może pochwalić się szeroką gamą zaklętych w nim aromatów. Dowiedz się więcej na jego temat i (tak jak my) zachwyć dostojnością ginu.

Zaczynając swoją przygodę z ginem, warto zacząć od ciekawego faktu: na smak ginu wpływają składniki aromatyczne, które do niego trafiają. Każdy gin jest produkowany według określonej receptury, z określoną liczbą i wagą składników. Wiele ma też do powiedzenia technika destylacji, ale o tym nieco później.

Gin – co to jest?

Gin jest bezbarwnym, bardzo charakterystycznym w smaku alkoholem, który uzyskuje się w wyniku destylacji zacieru zbożowego (pszenicy lub jęczmienia). Ze względu na to, że głównym składnikiem aromatyzującym w ginie są owoce jałowca, trunek ten posiada gorzki, cierpki, lekko sosnowy smak. W trakcie produkcji dodaje się różne naturalne składniki wraz z wodą – zioła czy przyprawy – aż do uzyskania pożądanych aromatów. Dlatego giny występują w różnych stylach i smakach.

Trochę inaczej gin definiuje się w Unii Europejskiej, a trochę inaczej w Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z prawem unijnym gin musi mieć przynajmniej 37,5% alkoholu, zaś amerykańskim – 40%.

Jak powstaje gin?

Istnieje wiele różnych metod tworzenia ginu, a każda może dać inny smak. Generalnie jednak każdy gin zaczyna swoje życie jako destylat o zawartości alkoholu co najmniej 96%. To w zasadzie czysty etanol, który jest neutralny w smaku. Taki spirytus poddaje się procesowi redestylacji, czyli ponownej destylacji, w którym dodaje się różne aromaty.

Z czego robi się gin?

Aby gin w ogóle mógł się nazywać ginem, musi mieć dominujący smak jałowca. Dlatego jak wspomnieliśmy, kluczowymi składnikami ginu są owoce jałowca i oczywiście zboże.

Jednak to nie jedyne źródła smaku i aromatu w ginie. Rzemieślnicy dodają do tego trunku m.in. cytrusy, rozmaryn, płatki róży, kolendrę, kminek, kardamon, anyż, koper włoski, a nawet kawior.

Pochodzenie ginu

Gin powstał w Holandii pod nazwą Genever. Jednak to Anglicy wypromowali gin na świecie, posługując się jego skróconą nazwą. Co ciekawe, nazwa tego alkoholu pochodzi od genièvre – francuskiej nazwy owoców jałowca.

Pochodzenie ginu przypisuje się Franciscusowi Sylviusowi, XVII-wiecznemu profesorowi medycyny na Uniwersytecie w Lejdzie w Holandii, który destylował owoce jałowca ze spirytusem, aby uzyskać niedrogi lek o właściwościach moczopędnych.

Obecnie gin jest produkowany i lubiany na całym świecie. Najwięcej ginu pije się w Hiszpanii, Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii.

Gin – jak smakuje?

Oczywiście w pierwszym wrażeniu gin będzie miał gorzkawy, jałowcowy smak. Istnieje jednak wiele stylów ginów. Każdy producent ma własną recepturę, która zawiera, oprócz owoców jałowca, różne mieszanki składników naturalnych. Dlatego mimo że wielu koneserów smakuje tylko w słynnych londyńskich ginach wytrawnych, to na rynku wciąż pojawiają się nowe butelki, bardziej współczesne, przystępniejsze w smaku.

Niektóre receptury ginu wykorzystują tylko kilka różnych składników aromatyzujących, a inne używają nawet 30! Unikalny profil smakowy ginu to absolutny pewnik.

Jak pić gin?

Podawany zwykle jest jako aperitif lub w drinkach. Barmani uznają go za evergreen wśród alkoholi. Gin bowiem można wymieszać z wieloma innymi alkoholami, syropami i smakami.

Najbardziej popularnym drinkiem na bazie ginu jest gin z tonikiem i plastrem limonki. Gin jest także głównym składnikiem klasycznego martini.

Gdzie przechowywać gin?

Gin zdecydowanie najlepiej smakuje schłodzony. Nie trzeba go jednak przechowywać w lodówce. Wystarczy schłodzić go mniej więcej na godzinę przed degustacją.

Gin – gdzie kupić?

W Salonach Fine Wine mamy również całą sekcję alkoholi mocnych. W kategorii gin znajdziesz te z Wielkiej Brytanii, ale także Włoch, Francji czy Polski. Zobacz, jakie giny czekają na Ciebie na półkach Fine Wine.

Wybraliśmy dla Ciebie:

Bądź pierwszy! Napisz swój komentarz...

Napisz komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.